Był egzamin. Połówkowy. Ze starożytnej. A dokładniej - ze Starożytnego Wschodu. Ma nam ułatwić w czerwcu. Żeby nas już ze Wschodu nie pytali.
Egzamin, wybaczcie, cokolwiek idiotyczny.
Idiotyczny jednak nie znaczy łatwy.
To znaczy, że pyta o niezbyt istotne rzeczy.
Przykładowo:
Po co mi wiedzieć, z której dynastii był jakiś faraon? MERENPTAH. No po co. Dynastii było 31, i się po kolei nazywały swoimi numerami.
Strzelać można sobie do woli.
Daty panowania jakichś królów asyryjskich też można sobie dowolnie wybierać. Tiglatpilesar III.
Najnowsze, bo mają parę miesięcy.
hity i mojego to jasne :)
dzieciństwa - bo zespołu, którego do upadłego słuchałam będąc mała... i duża trochę też.
ARKA NOEGO.
I ich nowa płyta - Petarda. Trochę w nowym klimacie, i w sumie dobrze, bo ja też trochę wyrosłam... ;) chociaż stare hity dalej lubię :)
No więc nowa płyta. A konkretniej dwa utwory z niej - "Rozpędzony" i "Nieidealna"
Mój Anioł Stróż nie nadąża już! Nawet to prawdziwe. Jeśli mój nadąża to zasługuje na mój szczery podziw, bo ja za sobą na pewno nie nadążam. Za myślami, uczuciami, emocjami, wydarzeniami, marzeniami... już nie mówiąc o tym, co faktycznie robię ;).
Jeszcze 2 miesiące. Do matury. Jak dobrze, że tak mało. Jakbym miała jeszcze dłużej ten rosnący stresik wytrzymywać to byłoby strasznie.
Jak przetrwać... jak dać radę... jak nie zaniedbać całej reszty życia, przecież to nie tylko nauka! Nawet powiedziałabym, że ona to tak na marginesie. A relacje, a ja, a marzenia, a pasje, a odpoczynek? A Taki Jeden, co sprawia, że to wszystko się zaczęło, trwai ma chociaż odrobinę sensu?
Oj góry, te góry kochane. Takie potężne i takie piękne. Jak tylko się od nich oddalić to słychać w duszy coś w rodzaju tego, co śpiewają ludzie z Domu o Zielonych Progach - "Gór mi mało i trzeba mi więcej, żeby przetrwać od zimy do zimy".
Ojcu Brachowi, dzięki któremu o Ayo się w ogóle dowiedziałam :)
Ayo, "Life is real":
I live my life
the way I want
I got nothing to hide
nothing at all
life is not a fairy tale
life is about more cause life is real.
W zasadzie to nie wiem, czy potrzebuje to komentarza. Idę przez życie swoją drogą, nie mam nic to ukrycia... Życie nie jest bajką, jest czymś więcej, bo jest po prostu realne :)
No właśnie. Oby. Żyć swoim życiem. Niezależnie od tego, co powiedzą "INNI".
Szczerze mówiąc, to nie spodziewałam się, że heavy metal jest taki... spoko. Miałam wrażenie, że to jest takie walenie, zero konkretnego tekstu i w ogóle. A tu się okazuje, że jednak nie. Że są takie kawałki, które mają sensowny tekst. Ba! Nawet melodię.
Miłe zaskoczenie :) (nie powiem jak to świadczy o moim pojęciu o muzyce... no cóż. staram się je poprawić :))
"No army may enter that land That is protected by Polish hand Unless you are 40 to 1 Your force will soon be undone"
Swoją drogą, ciekawe, że szwedzki zespół gra o polskiej historii. Fantastyczne. "40:1" jest o bitwie pod Wizną (7-10 IX 1939). Jeszcze jest "Uprising" o powstaniu warszawskim. Zastanawiam się, które lepsze. Ale nie wiem... :)
Vavamuffin... Dobre reggae. I tekst, który od pierwszego słuchania wbił mi się w głowę i w serce :)
Z samego dna często lepiej widać Twoją twarz, niż z bogaczy stron
Stąd lepiej widać Twoją twarz.
Z samego dna często lepiej widać Twoją twarz, niż z bogaczy stron
Stąd lepiej widać Twoją twarz.
Ty widzisz gdy popełniam, Ty widzisz gdy łaknę
Ty widzisz gdy poniecham, widzisz gdy naprawdę pragnę
Ty widzisz gdy porzucam, Ty widzisz gdy bagnem
Zarastają rzeczy dawniej czyste i ważne
Rzeczy czyste i ważne
Czyste i ważne
Czyste i ważne
Z samego dna, z samego dołu
Proste słowa, które dotykają nieboskłonu
Z przegranych chwil, z chwil beznadziejnych
Głos pełen nadziei głos nawet bezczelny
Gdy nawet w lustrze jest wiele podpuszczeń mój śpiew
Płynie do góry, to lęk jest, to lęk jest i gniew, tak to lęk i gniew!
W siłę mi je zmień, w siłę mi je zamień
Ty dasz mi nowy oddech, Ty dasz mi nowy dzień, ja to wiem
Tak ja to wiem!